.jpg)
Rano wszystko wygląda idealnie. Włosy są wygładzone, ułożone i pełne blasku. Wystarczy jednak wyjść na zewnątrz w ciepły, wilgotny dzień, a po kilkunastu minutach fryzura zaczyna żyć własnym życiem.
Brzmi znajomo?
Latem puszenie włosów staje się szczególnie uciążliwe. I choć często obwiniamy o wszystko pogodę, prawda jest nieco bardziej złożona. Wilgoć nie tworzy problemu z niczego. Bardzo często jedynie szybciej ujawnia kondycję i porowatość naszych włosów.
Dlaczego włosy puszą się przy wysokiej wilgotności?
Kluczowe znaczenie ma tutaj zewnętrzna warstwa włosa, czyli jego łuski. Im bardziej są one rozchylone, tym łatwiej włosy chłoną wilgoć z otoczenia, ale też szybciej ją tracą.
Dlatego szczególnie podatne na puszenie są włosy wysokoporowate. Zazwyczaj bywają szorstkie, matowe, łatwo się plączą i intensywnie reagują na zmieniające się warunki atmosferyczne. Wysoka porowatość może być naturalną cechą włosów, ale może też pojawić się na skutek rozjaśniania, koloryzacji, częstej stylizacji termicznej czy innych zabiegów chemicznych.
Efekt? W wilgotny dzień gładka tafla może szybko zmienić się w odstające pasma, puch i niesforne włosy wokół twarzy.
Które włosy puszą się najbardziej?
Nie istnieje jeden typ włosów, który ma wyłączność na puszenie. Problem najczęściej dotyczy jednak włosów:
wysokoporowatych,
suchych i zniszczonych,
rozjaśnianych lub często koloryzowanych,
falowanych i kręconych,
regularnie poddawanych działaniu wysokiej temperatury.
Co ważne, puszenie nie zawsze oznacza po prostu „suche włosy”. Może być sygnałem, że pielęgnacja nie odpowiada ich rzeczywistym potrzebom albo że włosy potrzebują lepszego zabezpieczenia przed czynnikami zewnętrznymi.
5 błędów, które mogą nasilać puszenie włosów latem
1. Pomijanie odżywki lub maski
Latem włosy mierzą się nie tylko z wilgocią, ale również ze słońcem, wysoką temperaturą, słoną i chlorowaną wodą. Rezygnowanie z regularnego odżywiania może sprawić, że będą jeszcze bardziej szorstkie i trudne do ujarzmienia.
2. Intensywne pocieranie ręcznikiem
Mokre włosy są szczególnie podatne na uszkodzenia mechaniczne. Zamiast energicznego pocierania lepiej delikatnie odcisnąć z nich nadmiar wody.
3. Bardzo gorące suszenie bez ochrony termicznej
Wysoka temperatura może dodatkowo obciążać już uwrażliwione włosy. Dlatego przed suszeniem czy prostowaniem warto sięgać po odpowiednią ochronę.
4. Nakładanie zbyt dużej ilości kosmetyków
Więcej nie zawsze znaczy lepiej. Zbyt ciężka warstwa produktów może obciążyć włosy, pozbawić je objętości i sprawić, że szybko stracą świeżość.
5. Brak zabezpieczenia końcówek
To właśnie długości i końce często są najbardziej suche i uwrażliwione. Regularne stosowanie odpowiednio dobranego serum lub olejku pomaga je wygładzić i zabezpieczyć.
Prosta rutyna anti-frizz na lato
Nie potrzebujesz dziesięciu kosmetyków. Znacznie ważniejsza jest regularność i odpowiednie dopasowanie produktów do włosów.
Krok 1: Delikatne oczyszczanie
Myj włosy tak często, jak tego potrzebują, ale pamiętaj, że długości nie wymagają intensywnego pocierania.
Krok 2: Odżywianie i nawilżenie
Po myciu zastosuj odżywkę lub maskę dobraną do aktualnej kondycji włosów.
Krok 3: Pielęgnacja bez spłukiwania
Lekki produkt leave-in może pomóc wygładzić włosy, ułatwić rozczesywanie i zabezpieczyć je przed kolejnymi etapami stylizacji.
Przykładem jest Diana 10 in 1, intensywna maska w sprayu bez spłukiwania z płynną keratyną, kawiorem i masłem shea. Według oficjalnego opisu zapewnia m.in. regenerację, wygładzenie, nabłyszczenie, ochronę przed wysoką temperaturą i ułatwienie rozczesywania. Jest przeznaczona również do włosów farbowanych i rozjaśnianych.
Krok 4: Zabezpieczenie długości i końcówek
W przypadku włosów suchych i podatnych na puszenie warto sięgnąć po kilka kropel odpowiednio dobranego olejku.
Olejek Naprawczy Diana został stworzony z myślą o włosach suchych, zniszczonych i puszących się. Formuła z olejem arganowym i olejem makadamia pomaga wygładzać włosy, ograniczać puszenie i elektryzowanie oraz chronić pasma przed czynnikami zewnętrznymi i wysoką temperaturą. Wystarczą 2–4 krople nałożone na długości i końcówki.
Czy da się całkowicie wyeliminować puszenie?
Celem pielęgnacji nie zawsze powinno być całkowite usunięcie każdego odstającego włosa. Szczególnie przy naturalnych falach czy lokach pewna objętość i tekstura są czymś zupełnie normalnym.
Najważniejsze jest to, aby włosy były miękkie, elastyczne, zadbane i łatwiejsze do stylizacji. Dobrze dobrana pielęgnacja pomaga ograniczyć nadmierne puszenie bez tworzenia ciężkiej, sztywnej tafli.
Latem warto więc działać prosto: nawilżać, wygładzać, chronić i nie przesadzać z ilością produktów.
Bo czasem różnica między niesfornym puchem a piękną, naturalną teksturą włosów kryje się właśnie w kilku dobrze dobranych krokach.